Wtedy zaczynasz rozumieć, że nic nie dzieje się dwa razy. Już nigdy nie poczujesz się tak samo, nigdy nie wzniesiesz się...trzy metry nad niebo. - Tres metros sobre el cielo
RSS
sobota, 28 lutego 2015

"Jeśli w coś mocno wierzysz, staje się to rzeczywistością. Nie polega to na tym, że wierzysz w to, co widzisz - widzisz to, w co wcześniej postanowiłeś uwierzyć"Brian Tracy

Tytuł "Prawdziwy cud" Nicholasa Sparksa idealnie odzwierciedla zakończenie książki.

Tak jak każdy początek jego książki nie przyciągnął mojej uwagi. Tym razem było identycznie.

Zwykły dziennikarz, który dostał list od starszej kobiety miał wylecieć do małej mieściny, aby zbadać "magiczne światła"/ Na początu niepewny, co mnie mocno zaskoczyło, Jeremy wyleciał do Boone Creek. Tam od razu spotkał się z Doris. Osobiście sytuacja była dla mnie komiczna kiedy powiedziała mu, że potrafi przewidzieć płeć nienarodzonego dziecka. Jeszcze wtedy nie mógł w to uwierzyć! Opowiadała mu po co dokładnie przyjechał. Ona nie wierzyła w duchy tak jak inni. On miał to tylko udowodnić. Zaproponowała mu, że powinien skorzystać z miejscowej biblioteki. Przystanął na jej propozycję. Nie spiesząc się postanowił znaleźć sobie jakieś lokum do spania. Podczas meldowania spotkał burmistrza. Szczęśliwy traf chciał, że ten wiedział po co Jeremy przyjechał. 

W pewnym momencie spotkał uroczą mieszkankę Boonie Creek. Sama nie mogłam uwierzyć, że Lexie była także miejscową bibliotekarką. Jego zaskoczenie było równie wielkie jak moje. Była dla niego bardzo miła. Poszli razem na imprezę do burmistrza. Spędzili ze sobą na prawdę wspaniały czas. Od wtedy nie rozstawali się nawet na chwilę do momentu, który wstrząsnął mną jak i bohaterem.

Końcówka na prawdę zaskakuje, tak jak mówiłam. Na końcu zdarzy się tytułowy Prawdziwy Cud, którego Wam nie zdradzę. Moim zdaniem książka jest świetna. Ukazuje nam, że niemal wszystko niemożliwe staje się możliwe. Wystarczy tylko wierzyć w to, że się uda. 

 

Angelika

Zdjęcie z www.google.pl

niedziela, 15 lutego 2015

Do wstawienia dzisiejszego wpisu skłoniły mnie wczorajsze Walentynki, ponieważ książki, które będę recenzować są niesamowitą historią miłosną.

"Jeśli zostanę" to cykl poruszających pozycji składający się z dwóch tomów.

Pierwsza część nosi tytuł "Zostań, jeśli kochasz". Początkowo zastanawiałam się, co taki tytuł może oznaczać, dopóki nie przeczytałam kilku pierwszych stron. Mia Hall - uczennica z Oregonu, pasjonująca się grą na wiolonczeli, wywodząca się z rockowej rodziny poznaje Adama Wilde'a - rockmana z miejscowego zespołu. Młodzi zakochują się w sobie, prowadzą szczęśliwe życie, dopóki w wyniku nieszczęśliwego wypadku dziewczyna traci wszystko. Tkwi w bezładzie jakim jest śpiączka. Jest zawieszona między światem realnym a śmiercią. Wie, że ta decyzja zależy od niej, lecz nie jest w stanie wrócić do normalności i żyć nie mając bliskich, ale też nie potrafi zamknąć oczu już na zawsze. Pomiędzy akapitami, których akcja ma miejsce w szpitalu, gdzie wszyscy pozostali bliscy oczekują jej powrotu, Mia opowiada o życiu sprzed wypadku. O tym jak układało jej się z Adamem, o przesłuchaniu do Julliard, o jej zwariowanej rodzinie. Przykre jest to, że podczas lektury sama niejednokrotnie zastanawiałam się, co zrobiłabym będą na miejscu tej wiolonczelistki. Uczucie nie do opisania. Trudne. Poruszające. Nieustannie nasuwało mi się pytanie "czy miłość przezwycięży?"

"Wróć jeśli pamiętasz" to druga część cyklu autorstwa Gayle Forman. Jest napisana już z innej perspektywy - z perspektywy Adama. Na początku dowiadujemy się, że życie tych dwojga młodych ludzi obrało niesamowity tor, lecz szkoda, że w przeciwnych kierunkach. Adam robi światową karierę ze swoją kapelą, a Mia po ukończeniu Julliard również jest światowej sławy i klasy wiolonczelistką. Los chciał aby ich drogi się zeszły, mimo, że nie mieli ze sobą kontaktu od trzech lat. Spędzają wieczór na wyjaśnianiu sobie wszystkich zaległych, niedokończonych spraw. Trudno czyta się historię dziewczyny, która nie ma już nic. Jest sama. Lecz koniec zaskakuje w bardzo pozytywny sposób. Miłość przezwycięża !

Książka jest dobrą opcją dla osób wrażliwych - jest typowym potocznie mówiąc "wyciskaczem łez". Mnie jednak na kolana nie powaliła. Owszem, podobała mi się, nie mogę zaprzeczyć. Jedynym niesamowitym zaskoczeniem dla mnie był pomysł na fabułę. Śpiączka ?, nie spotkałam wcześniej czegoś takiego w literaturze. Za to ogromny plus dla autorki. Kolejny za napisanie każdej części z innej perspektywy - pierwsza część - jak widzi to Mia - druga przedstawia stronę Adama.
Nie napiszę, że polecam ten cykl z całego serca, ale zwykłe polecam pasuje tu idealnie.

Jagoda

zdjęcia z www.google.pl

niedziela, 08 lutego 2015

"Każdy jest prze­kona­ny, że je­go śmierć będzie końcem świata. Nie wie­rzy, że będzie to ko­niec tyl­ko i wyłącznie je­go świata. "

 

"W zbawiennej próżni" to dwie niesamowite historie, które połączone są motywem ogromnej miłości dwóch osób. Cała książka opowiadana jest przez dziewczynę, która z za światów snuje historie o nie spełnionych pragnieniach i marzeniach.

 

W pierwszej historii mamy do czynienia z miłością dwóch nastolatków. Poznali się całkowicie przypadkowo, jednak ich życiowe plany stoczyły na inny tor. Od kiedy się spotkali wiedzieli, że są dla siebie stworzeni. Zarówno Raziela jak i Andrew, bo tak mają na imiona główni bohaterowie opowiadania, nie chcą rezygnować ze swoich planów na przyszłość jak i z siebie. Los jednak płata w życiu figle, czego doświadczyłam również przy kolejnym opowiadaniu z tej książki. Po pewnym czasie musieli się rozstać. Druga historia jaką opowiada Raziela z powieści Domingue Ronlyn jest historia dziewczyny i jej szczęśliwego małżeństwa. Jednak coś się w jej życiu zmienia. Scott w ostateczności prosi o pomoc ich przyjaciółkę. Ta niespodziewanie się u nich pojawia...



Cała historia na samym końcu się wyjaśnia i wszystkie sekrety, których ja Wam nie zdradzę, wychodzą na jaw. Mimo, ze historia jest tragiczna w przypadku Andrew'ego i Razieli , gdzie los nie dał im możliwości bycia razem, to można wysnuć z opowiadania wiele wniosków. Pomaga zrozumieć, że nie zawsze w życiu jest tak jak nam by się to podobało, jak i również, że warto się cieszyć z tego co życie nam przynosi, bo przynosi zwykle piękne, choć często spontaniczne i cudowne chwile. Mimo wielu łez, które popłynęły mi po policzkach to śmiało mogę zachęcić do lektury nie tylko miłośników książek romantycznych.

Angelika

Zdjęcie z www.google.pl

15:36, kc19996
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 stycznia 2015

Po przeczytaniu sagi pierwszą myślą jaka przyszła do mojej głowy było określenie jej ulubioną - nie bez przyczyny.

Lecz najpierw kilka słów o autorce, które pozwolę sobie zacytować z książek jej autorstwa.

C.J. Daugherty miała 22 lata, gdy po raz pierwszy zobaczyła martwe ciało- pracowała wtedy jako reporter kryminalny. Cykl Wybrani to rezultat jej długotrwałej fascynacji naturą przestępców i ludzi, którzy próbują ich powstrzymać.

"Wybrani" to pierwsza część sagi. Książka opisuje historię Allie, która wpada w kłopoty poprzez łamanie prawa. Rodzice wysyłają ją za karę do szkoły z internatem. Szkołą okazuje się Akademia Cimmeria z dziwnymi zasadami. Zero nowoczesnych sprzętów, własnych ubrań, dawnych znajomych a przede wszystkim zero kontaktu ze światem zewnętrznym. Pierwsze dni londyńskiej dziewczyny w wiekowej budowli z tradycjami przysparzają wiele nerwów. Obserwujące cienie, łamiące się gałęzie to tylko namiastka przeżyć jakie Cimmeria przygotowała dla Allie, lecz bohaterka nie jest sama, ma przy sobie nową przyjaciółkę Jo, jej chłopaka Gabe'a a także zainteresowanych nią Cartera i Sylvaina, którzy próbują sobie wzajemnie ją odbijać. Z biegiem czasu wszyscy uczniowie przygotowują się do letniego balu. lecz nikt nie jest świadomy ile krwi poleje się podczas jego trwania. Kolejne dni przysparzają Allie coraz więcej problemów, lecz za sprawą Cartera dowiaduje się, na czym dokładnie polega działanie Cimmerii i Nocnej Szkoły, dowiaduje się także o swoim powiązaniu z Akademią. Po utracie przyjaciółki dziewczyna znajduje koleją bratnią duszą, jest nią Rachel, u której Allie spędza wakacyjną przerwę, ponieważ nigdzie nie jest wystarczająco bezpieczna.

"Dziedzictwo" jest drugą częścią fenomenalnej sagi angielskiej pisarki. Początkowo opowiada o powrocie głównej bohaterki do zapierających dech w piersiach murów Cimmerii, gdzie rozpoczyna naukę w Nocnej Szkole. Przy pomocy nowo poznanej Zoe i swoich przyjaciół uczy się sztuk walki i przetrwania. Wśród uczestników Nocnej Szkoły jest zdrajca i to właśnie uczniowie są zobowiązani go wytropić. Muszą przeprowadzić między sobą wywiad, lecz trudnością do pokonania jest to, że do przepytania otrzymali oni bardzo bliskie sobie osoby. Allie, Carter, Sylvain, co ich łączy? Z pewnością niebezpieczeństwo z powodu próby zabójstwa a także kłopoty w jakie wplątała się dwójka z nich. Stres w sprawie zagrożenia nie mijał a uczniowie przygotowywali się do zimowego balu, na którym Allie miała poznać Lucinde - kobietę, z którą bardzo dużo ją łączyło. Bal okazał się świetną okazją do stworzenia kolejnego zagrożenia przez Nathaniela - przeciwnika Cimmerii a także jego "podwładnych". Kolejne morderstwo wywraca świat Allie do góry nogami..

"Zagrożeni" to tytuł trzeciej części sagi. Głowna bohaterka wplątuje się w kłopoty, to przyczynia się do zawarcia umowy z Lucindą. Umowa powoduje powrót Allie do normalnego życia. Mimo ciągłego niebezpieczeństwa wszyscy starają się jak mogą podczas wykonywania powierzonych im zadań - zwłaszcza Allie. Przyjaciele wpadają na trop wcześniej wspomnianego zdrajcy, lecz wszystko wokół ukazuje im kolejne ślady. Czują się zagubieni. Serce Allie ponownie rozdziera się między Carterem a Sylvainem, czy będzie potrafiła wybrać? Czy więzy krwi będzie w stanie przedłożyć nad przyjaciół? Czy Nathaniel przejmie Cimmerię? Czy Allie pozwoli mu skrzywdzić kolejną bliską jej osobę? Wiadomo jest jedno, dziewczyna nie podda się, tym bardziej, że ma wokół siebie tylu pomocnych ludzi.

Z przykrością muszę napisać, że kolejna część sagi zatytułowana "Zbuntowani" jest już ostatnim fragmentem opowieści o Allie Sheridan, jej pochodzeniu, a także niebezpieczeństwie jakie powoduje krew płynąca w żyłach angielki. Babcia dziewczyny, by uchronić ją od krzywd, jakie mógł spowodować jej Nathaniel próbuje ukryć wnuczkę w najbardziej rozmaitych zakątkach Europy, lecz sprytny przeciwnik Lucindy zawsze po jakimś czasie odnajduje Allie. Najdłuższe i z pewnością najlepsze "wakacje" w towarzystwie Sylvaina, główna bohaterka przeżyła na południu Francji, z której jednak musiała wrócić do Cimmerii. Powrót okazał się bardzo trudny. Panowały nowe zasady, pracowało znacznie więcej ochroniarzy, trwały wzmożone treningi a także panował ciągły problem z ustaleniem kim jest szpieg pracujący dla Nathaniela. Allie jednak dość szybko wdrożyła się w nową sytuacje. Nie mogłoby być tak kolorowo - czyhało już nowe niebezpieczeństwo. Lucinda kontra Nathaniel - spór, w którym Allie była kartą przetargową. Szpieg został wykryty, lecz nikt nie był w stanie w to uwierzyć. Nadszedł czas "wojny" - rozpoczęła się mało ciekawie. Nikt nie stosował się do zasad fair-play  przez co Lucinda źle na tym wyszła, a Allie, w końcu zrozumiała kogo naprawdę kocha.

Osobiście, podczas czytania towarzyszyła mi burza emocji, od euforii poprzez strach do rozpaczy. Wydaje mi się, że każdy pisarz chce coś takiego osiągnąć swoim dziełem, pani Daugherty to się udało. Z mojej strony wielkie ukłony dla niej, nie tylko za to jak odebrałam jej powieść ale także za to, że podczas czytania utożsamiałam się z tą historią i przez kilka dni ją przeżywałam. Pozycję polecam wszystkim oraz mam nadzieję, że każdy będzie się zachwycał tak jak ja, lub chociaż w podobnym stopniu.

Jagoda

Zdjęcia z www.google.pl

środa, 31 grudnia 2014

"Żądza, kłamstwo i uczucie w pasjonującej historii" - taki nagłówek nie tylko przykuje naszą uwagę, ale także wzbudzi zainteresowanie całą treścią. "Wielka namiętność" - sam tytuł woła nas, aby tę książkę przeczytać. Mnie jednak poruszyła grafika na okładce. Z jednej strony prosta, ale silnie przyciąga naszą uwagę, a przede wszystkim jest znami w trakcie kończenia się książki.

Jayne Ann Krentz - utalentowana autorka , nie tylko skupiająca się na romansach lecz także na powieściach historycznych (pisze je pod pseudonimem Amanda Quick), a także kryminałach i powieściach przygodowych gdzie używa do tego pseudonimu Stephanie James.

"Wielka namiętność" to historia miłosna, która potrafi poruszyć nas do łez, a także udowadnia nam, że nikt nie jest idealny. Dziewczyna, która napisała książkę jest także szefem zajazdu. Pewnego razu dowiadiaduje się, że jej przyjaciel nie żyje. Po kilku dniach zjawia się mężczyzna , który pragnie odzyskać obrazy pozostawione mu w spadku. Cleo jednak nie wie gdzie one się znajdują. Obrazy wzbudzają sensację wśród innych. Każdy jednak sądzi, że kobieta jest tak sprytna i zbywa wszystkich, a cały majątek chce pozostawić sobie. Max rozbudza w niej pragnienie. Ona zaufała i powierzyła mężczyźnie swój największy sekret. Wkrótce później jej miłość do niego zapłonęła. Czuła, że nie może bez niego żyć, lecz bała się o to, że jeżeli będzie naciskać, jej mężczyzna ucieknie pod wpływem presji. Lecz w końcu ich wspólny świat staje na głowie.

Książka jest dobra, a nawet świetna dla fanów gorących i przepełnionych pożądaniem romansów. Przy niej można się śmiać do rozpuchu z komizmu sytuacji, a chwilę później ze łzami w oczach szlochać .

Angelika

wtorek, 23 grudnia 2014



"Ciemno, prawie noc" to powieść polskiej autorki Joanny Bator z 2012r, za którą otrzymała ona rok później Nagrodę Literacką Nike.

Moja początkowa niechęć podczas czytania dość szybko przeobraziła się w niesamowite zaciekawienie, chociaż jedyne słowo, które nasuwa mi się teraz na krótkie opisanie książki to "trudna".

Reporterka Alicja Tabor wraca do swojego rodzinnego Wałbrzycha by opisać sprawę ginących dzieci. Zatrzymuję się w poniemieckim, pustym domu, w którym się wychowywała. Dziwne zachowanie mieszkańców, ginące dzieci i zwierzęta sprawiają, że Alicja coraz bardziej wnika w sprawy miasta. Śmierć "proroka" Jana Kołka powoduje, że mieszkańcy buntują się, co nie pomaga w odnalezieniu dzieci. Powrót do Wałbrzycha przyczynia się do tego, że reporterka dowiaduje się również dziwnych faktów o swojej nieżyjącej już najbliższej rodzinie. Strach towarzyszący Alicji Tabor bardzo mi się udzielał, mimo tego, iż wiem, że to tylko książka. Skrzypiące podłogi, Kociary pojawiające się znikąd, dziwne komentarze na forum internetowym oraz nieżyjące osoby powodują, że historia w swojej normalności jest przerażająca.

Dzieło Joanny Bator polecam wszystkim którzy lubią przyjemny dreszczyk emocji z nutką strachu.

 

Jagoda

Zdjęcie z www.google.pl

niedziela, 14 grudnia 2014

Moja przygoda z trylogią Starka rozpoczęła się w bibliotece. Nie miałam co czytać, a książki samymi tytułami zachęcały do przeczytania. Okładki także były komponowane w sposób intrygujący, aby przyciągnąć do siebie czytelnika. Od razu rozpoczęłam lekturę. Chłonęłam kolejne części w krótkim odstępie czasu. Nawet nie zauważyłam kiedy skończyłam czytać trzeci tom.

Julie Kenner - autorka trylogii Starka - pracowała wcześniej jako prawnik procesowy, jednak dziś jest bestsellerową pisarką współczesnych romansów, komedii romantycznych, powieści dla młodzieży i wielu scenariuszy.

Sama książka przywołuje czytelnika przez grafikę na okładce. Jej ciemne kolory dodają tajemniczości i grozy, a czerwona kokarda pełni funkcję romantyczności, a także budzi skojarzenia erotyczne.

Przechodząc do treści książki "Uwolnij Mnie", mamy przed sobą dwóch głównych bohaterów. Bogaty i młody biznesmen, który może mieć każdą kobietę. Jest ideałem - seksowny, wysportowany oraz inteligentny. Natomiast Nikki - była modelka - tak samo jak Damien, nie miała przyjemnej przeszłości. Jest inteligentną, ambitną kobietą. Ma przed sobą wielkie marzenia i dąży do ich spełnienia. Poznają się przypadkiem na wystawie sztuki, głównie erotycznej. On ją zauroczył. Ona zaczęła mu się oddawać. Zaczyna ją adorować, obdarowywać ją przy każdym spotkaniu. Afiszuje się swoim bogactwem. Ona zaczyna się od niego uzależniać. Ciągle o nim myśli. Pewnego razu dostaje od niego propozycję za milion dolarów. 

Tom 2, "Wezwij Mnie" to kontynuacja romantycznej i pełnej erotyzmu trylogii Starka. Losy głównych bohaterów zaciskają się. Od teraz wiedzą, że nie mogą bez siebie żyć. Nawet pomimo problemów z ludźmi, którzy pragną ich zniszczyć, oni są ze sobą. Prasa, która zainteresowała się Nikki na początku zrównała ją z błotem. Nazwała ją "tanią dziwką". Koniec tej książki jest niesamowicie zaskakujący. Zachęcam od razu do przeczytania.

Ostatnia książka "Spełnij mnie" nie jest dla nas czymś nowym. Nasi bohaterowie żyją w "Szczęśliwej bańce". Jednak do pewnego czasu. Sofia, przyjaciółka Damiena ucieka z zakładu odwykowego. Nikt nie wie co się z nią dzieje. W między czasie Jamie ma wypadek samochodowy. Tłumaczy to tym, że za szybko  jechała. Nikki jest zagrożona przez psychopatę, który ją nęka smsami, oraz listami. Pewnego razu trafia także na kamień, który rozbija jej okno. Na nim widnieje napis "DZIWKA". Nie wie co zrobić. 

Koniec całej trylogii jest bardzo zaskakujący. Lektura jest idealna na nasze jesienne i długie wieczory. Gorąco polecam tą pozycję wraz z kubkiem dobrej czekolady. 

Angelika 

 

Zdjęcie z www.google.pl

18:30, kc19996
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 08 grudnia 2014



Jak już na pewno zauważyliście, książki autorstwa Olgi Rudnickiej bardzo przypadły mi do gustu. Nie wiem czy to za sprawą świetnych historii w nich zawartych, czy może użytego języka posiadającego pazur, choć pewnie obie te kwestie na to wpłynęły.

"Fartowny pech" jest historią rozgrywającą się na zmianę w Poznaniu i we wsi Paszcze. Krystian i Klemens to mężczyźni z pozoru podobni, lecz poza wspólnymi rodzicami i widocznym podobieństwem zewnętrznym byli zupełnie odmienni. Krystian nazywany przez ludzi z otoczenia Krysiem jest policjantem, który skończył właśnie zawodową karierę, po to, by otworzyć własne biuro detektywistyczne. Kryś jest przeciwieństwem Klemensa, czyli bardzo znanego w świecie przestępczym Gianniego.

Gianni wraca do Polski na prośbę Padliny - mocarza wśród poznańskich gangów, który zleca mu aby rozwiązał pewną zagadkę. Więzy krwi sprawiły, że bracia wspólnie zajęli się tą sprawą, lecz do tej pory nie posiadający żadnych konfliktów z prawem Kryś nie jest świadomy, dla kogo pracuje, gdyż jego brat to przed nim zataił.

Wojny gangów, strzelaniny, podpalenia, porwania i inne niebezpieczeństwa wywołują w czytelniku dreszcz emocji, co bardzo pozytywnie wspominam po zakończeniu lektury. Książki Rudnickiej nie mogłyby oczywiście być napisane bez chociaż maleńkiego wątku miłosnego, który również i w tej historii się znalazł, lecz nigdy nie przypuszczałabym, że akurat strzała Amora trafi właśnie tych konkretnych bohaterów.

Z przyjemnością w przyszłości sięgnę po kolejne dzieła tej autorki, ponieważ lekkość czytania i niesamowita historia z częstym zwrotem akcji jest dobrą propozycją dla każdej osoby lubiącej czytać.


Jagoda

 

zdjęcie z www.google.pl

niedziela, 30 listopada 2014

 

W historii każdego człowieka jest parę takich książek, przez które ciężko jest przejść. „Krzyżacy” Henryka Sienkiewicza bądź „Dziady” Adama Mickiewicza. Są to lektury obowiązkowe na język polski.

Akcja książki „Kordian” rozpoczyna się w dworku na prowincji. Główny bohater w trakcie przeżywa ból istnienia- weltschmerz, co tutaj zostało określone jako „jaskółczy niepokój”. Kordian- tytułowy bohater- zakochany jest w starszej od siebie Laurze, która nie jest w stanie odwzajemnić jego uczuć. Postanawia popełnić samobójstwo.

W kolejnych momentach jego życia postanawia się zmienić. Zaczyna podróżować. Odwiedza między innymi Londyn oraz Rzym. W trakcie tej podróży uzmysławia sobie, że za pieniądze jest w stanie kupić wszystko. Łącznie z uczuciami. Podczas wielkiej improwizacji wciela się w rolę prawdziwego patrioty. Przedstawia siebie jako kogoś wyższego od Boga.

Po ukazaniu swojej osoby postanawia wrócić do kraju, gdzie na króla Polski koronuje się car Mikołaj I. Widząc jaki przyszły król jest, postanawia nie dopuścić do tego. Zostaje spiskowcem i podejmuje się dokonać zamachu na cara. Jednak to mu się nie udaje przez jego lęki. Trafia do szpitala.

Pod koniec książki jesteśmy świadkami woli Mikołaja I, czyli skazania na śmierć Kordiana. Jednak wszystko się zmienia podczas rozmowy cara i jego brata w zamku. Król Polski zostaje zmuszony do podpisania ułaskawienia. Nie jesteśmy jednak w stanie odkryć czy posłaniec zdążył na czas.

W książce spotykamy się z kompozycją otwartą. Właśnie dlatego kończy się w momencie największego zainteresowania. Właśnie wtedy poczułam, że nie każda lektura jest nudna. A najważniejsze jest to, że idzie ją zrozumieć. Mimo, że początek jest niezbyt wciągający były momenty strachu o życie głównego bohatera, a także śmiech podczas wyznania swojego statusu kobiecie, której pragnął. Uważam, że nikt nie straci wiele poświęcając trochę uwagi tej książce.

 

Angelika

Zdjęcie z www.google.pl

środa, 19 listopada 2014

 

Dzisiejsza wpis jest recenzją książki mistrza pióra - Stephena Kinga. Dreszcz emocji towarzyszący przy czytaniu "Joylandu" do tej pory mnie nachodzi, gdy przypomnę sobie tę historię.

Utwór został napisany w szczytowej pisarskiej formie autora co już powinno każdego zachęcić do lektury!

Karolina Północna. Młody uczeń collage'u - Devin Jones wyjeżdża do pracy, do małego wesołego miasteczka, które okazuje się nie być całkiem takie wesołe. Głównego bohatera porzuca dziewczyna przez co zatraca się w pracy. Owocem tego jest odkrycie przerażającego faktu sprzed kilku lat. Nie tylko Devinowi, ale także czytelnikowi uczucie strachu nie jest obce, lecz ciekawość zagadki morderstwa jest silniejsza i bohater stara się ją rozwikłać. Zaskakujące fakty i wydarzenia sieją grozę, co powoduje, że książka wciąga jeszcze bardziej. Niesamowite sytuacje i brak przewidywalności są z pewnością ulubionymi cechami każdego czytelnika, tę cechę posiada historia zawarta w "Joylandzie".

Książka jest propozycją właściwie dla każdego, a w szczególności dla osób lubiących połączenie horroru i powieści kryminalnej. Potocznie zwana "gęsia skórka" nie raz towarzyszyła mi podczas czytania pozycji, życzę takiego uczucia każdemu kolejnemu czytelnikowi!

 

Jagoda

 

zdjęcie z www.google.pl

 
1 , 2 , 3